To forum używa plików cookies
To forum wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji o Twoim logowaniu, jeśli jesteś zarejestrowany, oraz informacji o Twojej ostatniej wizycie, jeśli nie jesteś zalogowany. Pliki cookies to niewielkie pliki tekstowe zapisywane na Twoim komputerze; cookies ustawiane przez to forum mogą być używane wyłącznie na tej stronie i nie stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa. Cookies na tym forum śledzą również, które tematy zostały przez Ciebie przeczytane oraz kiedy miało to miejsce. Prosimy o potwierdzenie, czy akceptujesz, czy odrzucasz zapisywanie tych plików cookies.

Niezależnie od wyboru w Twojej przeglądarce zostanie zapisany plik cookie, aby zapobiec ponownemu zadawaniu tego pytania. W każdej chwili będziesz mógł zmienić ustawienia cookies, korzystając z linku w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Urocza zmotka....
#14
(11-05-2012, 12:39)ATLANTIS napisał(a): W jaki sposób powinienem dobierać kondensatory celem dalszego ustabilizowania VFO?

ATLANTIS - dobierałem tak: na początku wstawiłem do obwodu rezonansowego co było pod ręką i dobrałem kondensatory dzielnika i kond. sprzęgającego obwód LC z resztą układu (ten ostatni kond. w zależności od układu generatora). Są różne poglądy jak dobierać dzielnik i biorę te proporcje z literatury ... ale załóżmy, że powinny być dwa jednakowe kondensatory (mikowe lub styrofleksowe). Dobieram je, zwiększając aż do zerwania drgań, potem dobieram nieco mniejszą pojemność doprowadzając do pewnej generacji i w miarę wysokiego, poprawnego napięcia na wyjściu generatora, analogicznie kond sprzęgający, z tym, że ten zmniejszając jego pojemność. Teraz można zacząć kompensować cewkę. Jeśli stosuję trymer to tylko bardzo porządnie zbudowany "powietrzny", potem kompensuję cewkę kondensatorami ze staroci z kropkami:czarny, niebieski. Są jeszcze czerwony i fioletowy ale tymi raczej się nie posługuję; kond. niebieski ma ujemny współczynnik a cewka dodatni. I teraz rozpoczyna się zabawa w zatrzymanie "lecącej" częstotliwości obserwując wszystko na częstotliwościomierzu. Z reguły łączę kilka kondensatorów i najbardziej do tej gry lubię niebieskie i czarne. Jeśli niebieski wyhamował nieco dryf to daję drugi niebieski aż go zastopuję. Jeśli jakiś kondensator przegiął w drugą stronę, to zmniejszam jego pojemność lub zmieniam markę itd. aż dojdę do tego momentu, że f stoi jak "drut". Ważne jest jeszcze to, że sprawdzić można dryf dopiero jak elementy wystygną po lutowaniu. Trzeba odrobinę zabawy i szybko można wyczuć przeciwnika.

PS. Frycz ładne to radyjko. Ostatnio oglądałem układ mcz i ARW jednego "dziadka" Drake-a i też zachwycałem się perfekcją starych klamotów. Kiedyś ludzie zupełnie inaczej myśleli. To była prawdziwa "sztuka elektroniki"!
Cytuj


Wiadomości w tym wątku
Urocza zmotka.... - przez SP5RF - 28-02-2012, 22:05

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości