To forum używa plików cookies
To forum wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji o Twoim logowaniu, jeśli jesteś zarejestrowany, oraz informacji o Twojej ostatniej wizycie, jeśli nie jesteś zalogowany. Pliki cookies to niewielkie pliki tekstowe zapisywane na Twoim komputerze; cookies ustawiane przez to forum mogą być używane wyłącznie na tej stronie i nie stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa. Cookies na tym forum śledzą również, które tematy zostały przez Ciebie przeczytane oraz kiedy miało to miejsce. Prosimy o potwierdzenie, czy akceptujesz, czy odrzucasz zapisywanie tych plików cookies.

Niezależnie od wyboru w Twojej przeglądarce zostanie zapisany plik cookie, aby zapobiec ponownemu zadawaniu tego pytania. W każdej chwili będziesz mógł zmienić ustawienia cookies, korzystając z linku w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Super mikrofonogłośnik.
#1
Od jakiegoś czasu po Internecie i mediach krążą reklamy samodzielnego elektronicznego tłumacza. A gdyby tak zamontować to urządzenie do radiostacji pomiędzy mikrofon a modulator oraz pomiędzy radio a głośnik ? Moim zdaniem wtedy moglibyśmy "mówić" wszystkimi językami świata! Niestety nie ma doświadczenia w posługiwaniu sie tym urządzeniem. Może Koledzy posiadający takie coś mogli by się wypowiedzieć , czy po odpowiednim przeprojektowaniu dało by radę zastosować taką hybrydę? Moim zdaniem sprawa jest do przeskoczenia. A możliwość rozmawiania dwustoma językami świata jest warta zachodu. Co Wy na to?
Cytuj
#2
Jak tak dalej się technologia będzie rozwijać to grozi nam zanik mózgów.
Dość dobrze sprzedają się tłumacze polskiej firmy Vasco.
Opóźnienia w tłumaczeniu dostępnych na rynku sprzętów to 0,5-3 s. Czyli do pogaduch może być, w zawodach raczej odpada praca przez taki sprzęt. Zakładając oczywiście że tłumacz poradzi sobie w natłoku stacji i zakłóceniach.
 Słownik też powinien uwzględniać slang krótkofalowców.
A też grozi tym, że wszyscy będą mówić tym samy głosem jak w DMR ;-).
No cóż zostaje zaryzykować trochę pln i przetestować.
Cytuj
#3
Ja myślę że można by zrobić dedykowany tłumacz w oparciu o sztuczna inteligencje. A polegało by to na tym aby reagował tylko na głos właściciela a na dodatek mógł naśladować głos właściciela. Generalnie jest to do zrobienia. Ja niestety nie za bardzo znam się na komputerach, za to inni jak najbardziej. Muszę postarać sie o taki tłumacz i pokombinować.
Cytuj
#4
A ja proponuję Ci jeden z wielu dostępnych kursów językowych, wyjdzie o wiele taniej a na pewno z lepszym skutkiem niż inwestycja w AI.
Jurek, inwestuj w siebie, nie w korporacje.
Praktykujący teoretyk
Cytuj
#5
@ SP7FKP kursy językowe? To za proste. Ja wolę przecierać te szlaki które są jeszcze nieprzetarte. Jeżeli JA tego nie zrobię to znajdzie się ktoś inny co to zrobi. A po co mam odpuszczać? To nie w moim stylu. Po prostu trzeba zmontować układ, zrobić eksperyment i potem "sie zobaczy" jak to mówią. Mam nadzieję że wyjdzie. A slang krótkofalarski do nauczenia przez sztuczną inteligencję , to Pikuś ( Pan Pikuś -Hi).
Cytuj


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości