Liczba postów: 1,287
Liczba wątków: 72
Dołączył: 28-06-2009
Schematy elektroniczne, jak każdy umowny język, powinny być zarazem precyzyjne ale i umowne bo mają służyć szerokiemu gronu użytkowników. O ile podstawowe elementy (rezystory, kondensatory, cewki, przełączniki itd.) nie stanowią problemu bo z analizy układu łatwo się zorientować do czego służą, o tyle układy scalone przysparzają trudności interpretacyjne. Dla przykładu: bramki logiczne i przerzutniki dobrze jest wydzielić w formie oddzielnych modułów w ramach jednej obudowy bo łatwo jest śledzić przebieg sygnałów ale bardziej skomplikowane formy (zatrzaski, rejestry) już nie bo robi się to zbyt skomplikowane, nie wspominając o układach analogowych ...
I tu mam dylemat: jak rysować układy scalone? Dla wtajemniczonych nie ma znaczenia w jakiej kolejności są narysowane poszczególne wyprowadzenia, liczy się czytelność schematu i łatwość analizy przebiegu sygnałów. W konsekwencji dla różnych układów wygodniej jest stworzyć ekstra symbol by uwypuklić ideę układu. Dla mniej zaawansowanych znaczenie ma odwzorowanie rzeczywistego układu nóżek dla wyeliminowania pomyłek i prostoty pomiarów. Daje to jakby zdjęcie obudowy układu scalonego i łatwo jest znaleźć potrzebne wyprowadzenie w gąszczu innych elementów.
A jak Wy sądzicie ?
Liczba postów: 1,194
Liczba wątków: 81
Dołączył: 02-07-2010
Ja nie znoszę schematów gdzie narysowana jest obudowa scalaka, schemat musi być narysowany według logicznej zasady działania, a nie sposobu lotowania. Musi być tak narysowany aby jednym spojrzeniem wiedzieć do czego jest każdy element.
Najprostsze układy czasem sobie przerysowuję tak aby:
- zasilanie było od góry i zaznaczone jako punkt np +12 a nie pajęczyna połączonych punktów zasilania
- masy od spodu i podobnie jak zasilania - jedna kreska u dołu (różna dla AGND i DGND ...)
- sygnał środkiem z lewa na prawo - w miarę możliwości.
- układy analogowe rozrysowuję sobie logicznie np mieszacz w innym miejscu schematu, a wzmacniacz z tego samego scalaka w innym.
73 JERZY SQ9RFC
Liczba postów: 606
Liczba wątków: 11
Dołączył: 02-11-2010
Jerzy , interesuje mnie jak wstawisz do schematu układ AD8307, aby „jednym spojrzeniem” widać było jego zasadę działania ? Pozdrawiam, Janusz.
Liczba postów: 1,287
Liczba wątków: 72
Dołączył: 28-06-2009
A może na potrzeby naszego Forum warto określić podstawowe zasady poprawnego rysowania schematów uwzględniając istniejące przecież normy ale i naszą wygodę?
Przykładowo:
- sygnały biegną od lewej strony do prawej chyba, że wyraźnie zaznaczono inaczej
- wejścia układów scalonych z jednej (lewej) strony, wyjścia z drugiej (prawej), zasilanie góra - dół
- jeśli przewodów jest dużo, stosujemy magistralę oznaczając przewody wprowadzane i wyprowadzane z magistrali
- itd.
A jakbyście narysowali modulator kołowy, który nie ma zasilania a każde wejście może pracować jako wyjście ?
Liczba postów: 541
Liczba wątków: 23
Dołączył: 05-04-2010
Złożone układy (procki wielonóżkowe itp.) rysuję jako widok obudowy.
Funktory logiczne , operacyjki - jako wyodrębnione elementy.
Układy średniej skali integracji - jako widok elementu z rozłożonymi
wyprowadzeniami w funkcji ich przeznaczenia.
tylko na FM UKF -> Just True Sound Hi-Fi
Liczba postów: 1,287
Liczba wątków: 72
Dołączył: 28-06-2009
To logiczne podejście. Idźmy dalej: maksymalnie dużo układu na arkuszu czy dzielić na bloki funkcjonalne i pod-arkusze? A co z sygnałami które są rozprowadzane do wielu miejsc układu, rysujemy wszystkie połączenia czy tylko fragmentarycznie z oznaczeniem sygnału?
Liczba postów: 541
Liczba wątków: 23
Dołączył: 05-04-2010
Ja raczej podglądam "fabrykę" -> "mapki" serwisowe itd. oraz doświadczenia z protelowymi "librarami"
Dosyć czytelne są schematy z tzw. BUS czyli ze zbiorczymi szynami.
Jest to bardziej czytelne niż często spotykany "makaron" połączeń.
A ostatnio też zrezygnowałem z BUS i tylko rysuję funkcjonalne bloki układu
wraz z opisem ich sygnałów "krańcowych".
Oczywiście lista "netpołączeń" jest zachowana.
Też podpatrzone u "fabryki".
tylko na FM UKF -> Just True Sound Hi-Fi