Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dlaczego Linuks?
SP9FKP Offline
Piotr
*****

Liczba postów: 1,056
Dołączył: 28-06-2009
Post: #1
Dlaczego Linuks?
Na tak postawione pytanie mozna dośc przekornie odpowiedzieć: a dlaczego nie? Dla tych którzy już co nieco wiedzą na jego temat, w zasadzie nie trzeba nic wiecej pisać, postaram się jednak (zupełnie subiektywnie) przekonać tych, którzy do tej pory nie mieli okazji lub nie chcieli bliżej zaznajomic sie z Linuksem.
Zatem od początku.
Linuks (lub Linux - obie formy pisowni są poprawne) to w pełni dojrzały system operacyjny dla wielu gałęzi procesorów zarównoe 32 jaki 64 bitowych. W chwili obecnej można o nim powiedzieć żę to najbardziej popularny OS (Operational System) na świecie bo większość domowej elektroniki pracuje w oparciu o jego jądro. Tak, wszelkiej maści smartfony, tablety, telewizory i inne gadżety mają Linkuksa na pokładzie. A dlaczego tak się stało? Z wielu powodów, ale najbardziej istotne (z mego punktu widzenia) to:
1. stabilność - w uwagi na otwarto-źródłowy kod systemu wiele potencjalnych błędów zostaje wykrytych na etapie testów, w których aktywnie uczestniczy ogromna rzesza programistów. To bardzo przyspiesza wprowadzanie poprawek.
2. bezpieczeństwo - z tego samego powodu co w pkt.1 - trudno jest przemycić jakis kod do ogólnodostępnych repozytoriów bez zwrócenia uwagi. Dlatego wirusy w sensie Okienek praktycznie nie mają szans.
3. modułowość - każdy (no trochę przesadzam) może zbudować własnego Linuksa, nie ma jedynego słusznego systemu, który jest dobry dla PC, dla smartfona i serwera jak w założeniu w Okienkach bo jak wiadomo, jeśli coś jest do wszystkiego to jest do niczego...
4. otwartość - jeśli tylko chcesz, sam możesz sprawdzić jak to wszystko jest zrobione i zaproponować własne zmiany, kod nie jest niczyją własnością i jeśłi tylko trzymasz się ogólnie dostępnych licencji, możesz go dowolnie modyfikować i ropowszechniać bez obawy opłat.
5. brak opłat - i dla nas ma to podstawowe znaczenie! Przy koszcie urządzenia na poziomie 1000 zł, koszt systemu operacyjnego z Redmond wymagałby dołożenia drugiego tyle, że nie wspomnę o kosztach innych właścicieli.
Zatem dlaczego Linuks nie może się przebić do świadomości przeciętnego użytkowanika komputerów? Z powodu braku nachalnej reklamy? A może dlatego, że nadal pokutuje obiegowa opinia z wczesnych lat jego powstawania, że jest trudny i raczej nie "klikalno-myzialny"?
Po części i to i to. To prawda, producenci nie zająkną się w swoich reklamach na temat zawartośći ich urządzeń, uznając, że nie ma o czym, skoro jest za darmo. Z kolei stopień zaawansowania sprawia, że nie ma technologii, która w mniejszym lub większym stopniu (często pod groźbami pozwów o złamanie patentów) nie byłaby zaimplementowana w Linuksie, włacznie z "klikaniem i myzianiem". Dla eksperymentatorów jakimi jesteśmy na tym Forum Linuks nie bęðzie barierą a raczej wsparciem w naszych codziennych zmaganiach z materią, jeśli jeszcze dodatkowo da nam satysfakcję "panowania" nad nim bez reszty to czego więcej chcieć?
Napiszcie co dla Was jest barierą, na czym "połamaliście zęby" i czy, Waszym zdaniem, już za późno na naukę czegoś nowego?
Dodam tylko, że większość wartościowego oprogramowania dla nas, krótkofalowców, jest w pierwszej kolejnośći pisana na Linuksa. O tym, że większość instytutów badawczych włącznie z NASA i CERN-em używa Linuksa pisać nie wypada.

Linuks Twoim przyjacielem!
30-08-2020 21:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
SQ8F Offline
Paweł
*

Liczba postów: 45
Dołączył: 19-07-2015
Post: #2
RE: Dlaczego Linuks?
Cześć
Ja przygodę z linuxem rozpocząłem od packet radio dwadzieścia parę lat temu. Nawet jądro kompilowałem i takie tam rzeczy, podążając za papierowymi wówczas książkami. Zawsze bardzo kibicowałem temu systemowi. Nawet teraz mam zainstalowanego LMDE na drugim komputerze, z myślą o celach radiowych, ale ostatnio chyba z 3 miesiące temu włączałem. Odnosząc się do Twoich punktów, to nie zawsze jest to takie różowe.
1. Stabilność - sam system tak. Biorąc jednak pod uwagę liczbę dystrybucji i różnej specyfiki w nich stosowanych, często aplikacje działające na jednej stabilnie, na drugiej się wysypują albo wymuszają "czarowania" z ustawieniami głęboko pod maską. O słynnych sterownikach NVidia z litości nie wspomnę. No i często w oficjalnych zasobach dystrybucji są stare wersje.
2. Bezpieczeństwo, zgoda. Pod warunkiem, że nieobeznany użytkownik nie uruchomi jakichś serwerów i zapomni o zmianie domyślnego hasła. Windowsa nie należy demonizować, tutaj najsłabszym ogniwem też jest człowiek.
3. Modułowość - dla laika bez znaczenia (ma działać to co chcę), dla dłubaczy kolejne pole do popisu.
4. Otwartość - jest to plus. Wbrew pozorom chyba największy od strony bezpieczeństwa, choć z drugiej strony może to być też minus (szukanie dziur przez analizę kodu). A to co napisałeś o modyfikowaniu i rozpowszechnianiu stało się chyba największym przekleństwem linuxa (rozdrobnienie "sił" na kwadrylion dystrybucji, zamiast wspólnej pracy nad jedną, no może kilkoma).
5. Brak opłat - plus, choć nie tak znaczący jak napisałeś, W10 można w pudełku kupić za 500zł, w wersji dla komputerów używanych nawet za 200-300 (legalne, nie szemrane oferty na znanym portalu). W firmie za Suse płacimy jednak sporą kasę, po to, żeby mieć wsparcie. Wiadomo, dzień przestoju kosztuje więcej niż support. Dla użytkownika indywidualnego faktycznie nieistotne, jeśli lubi dłubać.

Myślę, że obecnie dla użytkownika typu "www, filmy, poczta, fejs, zdjęcia z telefonu zgrać" linux jest jak najbardziej ok, jak nie będzie problemów z obsługą konkretnego sprzętu. Drukowanie? No może to być problem dla niektórych drukarek. Na drugim końcu są ludzie tacy jak my, dłubacze, programiści, którzy przekopią internet i rozwiążą ewentualne problemy lub znajdą potrzebne im oprogramowanie.
Największy problem mają użytkownicy "środka", potrzebujący czegoś więcej niż dostęp do internetu, ale nie na tyle biegli, by samodzielnie rozwiązać problemy. Oni z linuxa rezygnują szybko (jeśli już spróbują). Bo coś tam nie działa jak w Win (to kwestia przyzwyczajenia, ale fakt jest faktem), bo moja prezentacja zrobiona w open office się rozsypuje pod MS, bo nie mogę zainstalować potrzebnego oprogramowania (i nie działa pod Wine, albo co to Wine? Czemu się nie da tego normalnie zainstalować?), bo jakiś sprzęt nie działa (sterowniki). Niestety, chociaż przez 20 lat zrobiono postępy, to Windows nadal wygrywa w kategorii "instaluję i działa" albo "podłączam i działa".

Dla mnie osobiście, cytując klasyka "Z wiekiem spada zapotrzebowanie na zysk, a rośnie popyt na święty spokój". Czasem, jak mnie najdzie, to lubię sobie podłubać, ale najczęściej chcę, żeby coś działało i zrobiło to czego oczekuję. Bez godzinnej czy dłuższej "gry wstępnej". Nawet przy ostatniej instalacji Minta czy LMDE miałem przygody, z czysto krótkofalarskim oprogramowaniem (niezgodności pakietów).
Może kiedyś przejdę 100% na linuxa, ale jeszcze nie teraz.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-09-2020 20:11 przez SQ8F.)
01-09-2020 20:10
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
SQ4CTK Offline
Grzegorz
***

Liczba postów: 108
Dołączył: 13-07-2009
Post: #3
RE: Dlaczego Linuks?
(01-09-2020 20:10)SQ8F napisał(a):  Cześć
// ciach
Ja przygodę z linuxem rozpocząłem od packet radio dwadzieścia parę lat temu. ....
Może kiedyś przejdę 100% na linuxa, ale jeszcze nie teraz.
Hej
Bardzo podobnie zaczynałem, potem były serwery a aktualnie 4 maszyny chodzą pod Linuxem i powiem więcej , jak przechodzę na windowsa to mnie krew zalewa.
Dlaczego Linux- za jego stabilność, oraz możliwość poznania czegoś nowego co zwykle można pobrać z repozytorium.
Nie spotkałem się z większymi problemami sprzętowymi jak do tej pory jedynie archaiczny skaner Plusteka staje dęba ale podobnie jest pod windą Tongue
01-09-2020 20:31
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
SP9FKP Offline
Piotr
*****

Liczba postów: 1,056
Dołączył: 28-06-2009
Post: #4
RE: Dlaczego Linuks?
Dziękuję Paweł, tym bardziej, że celnie wypunktowałeś często stawiany zarzut o braku zgodności pakietów różnych dystrybucji a nawet tej samej z róznego okresu. Fakt lecz to naturalna cena postępu i konsekwencja wolontariatu. Nie zawsze wszystko jest na czas, to prawda. Ale zawsze można zapytać dlaczego jest tak a nie inaczej i z reguły ktoś odpowie. Jeśli nie masz dużej kasy, nie ma co liczyć na podobną reakcję ze strony gigantów.
Nie jest moim celem "wciskanie" Linuksa komukolwiek, udowadnianie jego zalet bądź ukrywanie wad. Od lat robią to specjalityczne fora i pisma, napisano kilkaset rozpraw, zapewne kilku ludzi się doktoryzowało, może ktoś nawet został profesorem "od Linuksa". Nie wiem ale wiem ile jest wart bo aktywnie używam na codzień hobbystycznie, zawodowo zmagam się się za to z innym systemem i mógłbym do rana opowiadać o wpadkach które fundują mi specjaliści korporacji za naszą kasę. Zadzwoniłem ze dwa razy na Help Desk w desperacji i już po godzinie słuchania muzyki miły pan wysłuchał moje  żale i grzecznie poinformował, że problem jest im znany od jakiegoś czasu ale, jak zapewne rozumiem, rozwiązanie go nie będzie szybko. Cóż, więcej nie będę dzwonił.
Dlatego, mając na celu implementację jakiegoś systemu na SBC o czym pisałem w tym wątku wybrałem Linuksa, niejako naturalnie. Oczywiście można próbować Okienka lub coś od Googla , alternatywa jest. Może ktoś sie pokusi i opisze swoje doświadczenia, zachęcam.
Ja natomiast mam już calkiem udane próby z Malinkami i mogę sie nimi podzielić bo uważam, że dają asumpt do dalszego rozwoju naszego hobby.
Zapewne z czasem inni Koledzy pochwałą się swoimi.
Przygotowuje się do opisania podstaw Linuksa "od kuchni" z naciskiem na nasze hobby w nadziei, że uda się przełamać stereotyo "trudnego systemu dla szamanów".

Linuks Twoim przyjacielem!
01-09-2020 21:15
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
SP6FRE Offline
Leszek
****

Liczba postów: 656
Dołączył: 20-09-2009
Post: #5
RE: Dlaczego Linuks?
Witam!

Ja też zachęcam do zapoznania się z systemem Linux.
Mam z nim kontakt od kilkudziesięciu lat co w końcu zaowocowało nawet uzyskaniem cetryfikatów RedHat. Żeby nie być posądzonym o nadmierną stronniczość dodam, że w swojej karierze mam na "koncie" także certyfikat inżyniera Microsoft.

Obserwuję ewolucję linux-a od systemu wyraźnie dedykowanego dla specjalistów - głównie w środowiskach akademickich do obecnych dystrybucji dla "człowieka z ulicy".

Ubolewam, że zmuszony jestem korzystać z niektórych aplikacji działających wyłącznie w systemie Windows i żałuję, że nie ma tu symetrii bo z reguły każdy znany program tworzony w środowisku linux ma swoją wersję windows-ową. Kod programu z reguły jest otwarty a programów komercyjnych używa się jak "czarnej skrzynki" bedąc zdanym na lepsze lub gorsze wsparcie producenta i z reguły bez kontroli co program w rzeczywistości robi.

W stosunku do oprogramowania komercyjnego (na licencji "copry right") mam czasem ponure przypuszczenia, że poza tym, że działa mniej lub bardziej zgodnie z przeznaczeniem, to wykonuje także dodatkową "robotę" na rzecz dostawcy oprogramowania.
Najbardziej łagodnym tego przykładem jest pozycjonowanie ofert reklamowych na otwieranych stronach akurat zgodnych z tym co ostatnio przeglądaliśmy w jakimś sklepie lub na portalu aukcyjnym.
W tym ostatnim przypadku wiadomo, że Google zbiera i przetwarza takie informacje za zgodą lub bez niej w stosunku do użytkownika wyszukiwarki ale algorytmy wyszukiwania i pozycjonowania ofert są tajemnicą firmy i nawet nie wiemy czego jeszcze na ten temat nie wiemy.

Oprogramowanie w świecie linux jest typu "copy left" co z grubsza oznacza, że nie ma do niego żadnych praw autorskich pod warunkiem zachowania warunków licencji GPL. W praktyce oznacza to zarówno, że wiemy (oczywiście ludzie z odpowiednia wiedzą) jak oprogramowanie działa ale również można takie oprogramowanie rozwijać, zmieniać i zarabiać na nim na wiele sposobów a ryzyko infekcji jest minimalne.
Próba skorzystania z jakiegoś programu o mniej znanej prowieniencji w systemie Windows może skończyć się śmiercią systemu operacyjnego a w łagodniejszej formie utratą cześci danych lub nominacją hosta na generator spam-u.

Postęp w łatwości używania linux-a jako desktop-u jest ogromny. W zasadzie okienka linux-a nie są gorsze a czasem nawet wyprzedzają okienka Windows. W szczególności dystrybucje Ubuntu, Fedora i Suse są bardzo zbliżone funkcjonalnością do Windows. Nieco gorzej jest z oprogramowaniem użytkowym ale i tu jest znaczny postep i w zasadzie każdy program komercyjny ma swój odpowiednik linux-owy. Office -> Libre Office, Photoshop -> Gimp, CorelDraw -> Inkscape, Pspice -> Qucs, Autocad -> FreeCad, przykłady można mnożyć a bardziej zaawansowani znawcy linux-a zapewne cenią sobie oprogramowanie powłoki czyli tzw "czarne okno" - najbardziej przerażający dla laika obraz linux-a. Niemniej, do dziś nie ma chyba w "powershell-u" Windows wszystkich odpowiedników poleceń powłoki linux-a.
Oczywiście, firmy komercyjne nie są zaintersowane darmową produkcją oprogramowania pod system linux tym bardziej należy docenić wysiłek wolontariuszy tworzących otwarte oprogramowane nierzadko co najmniej tak dobre jak to komercyjne. Z drugiej strony komercja nie ma żadnych oporów moralnych tworząc przysłowiowe cyfrowe wiadra i miotły bazujące na jądrze linux-a.

Ostatnio zostałem mile zaskoczony instalując Fedorę 32 na dość starym modelu małego notebook-a Sony Vaio. Zainstalowany tam system Windows stał się tak zamulony, że elementarne operacje zajmowały mu dziesiątki sekund a nawet minuty a dodatkowo, obowiązkowy program antywirusowy pogłębiał dramat używania takiego urządzenia.
Zainstalowana Fedora, nie dość, że w zasadzie ma wszystko to czego użytkownik oczekiwał od systemu operacyjnego (pakiet libre office, przegladarki, multimedia) to nie wymaga w zasadzie dodatkowego programu antywirusowego, pracuje bez zacięć i ma dostęp do "windows-owej" cześci dysku co pozwala na korzystanie z już wytworzonych tam dokumentów, system działa stabilnie a użytkownik nie musi iść zaparzać kawę otwierając kolejne okno w przegladarce.
Ta ostatnia Fedora ma nową funkcjonalność: zakładkę oprogramowania, gdzie z łatwością - w formie kliknięcia na ikonę oprogramowania - można wyszukać i zainstalować jakiś program: od świata office, przez narzędzia i multimedia, narzędzia graficzne, internet aż po programy dla programistów i deweloperów. Taki zestaw dla "zwykłego" użytkownika desktop-a wystarczający z nadmiarem.

Prywatnie używam obu systemów ale Windows tylko dlatego, że tego wymaga używany program komercyjny.
Ale pracując w bardzo dużej korporacji miałem do wyboru oba systemy i wybrałem linux, tym bardziej, że 90% istotnych dla tej korporacji usług i serwisów bazuje na oprogramowaniu unix/linux więc naturalne wydaje się upraszczać dostęp do środowiska niż go utrudniać.

Mama nadzieję, że uda mi się włączyć do dyskucji z nadzieją, że kolejni koledzy docenią linux-a bo poza wymienionymi zaletami ma jeszcze jedną - daje nieograniczone pole własnego rozwoju. Jesli ktoś nie zamierza zakończyć swojej znajomości na zwykłym klikaniu okienek to nie ma nic lepszego niż linux bo znajdzie się go od desktopu, przez smartfon, na IoT (Internet of Things) kończąc.

L.J.
02-09-2020 11:08
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
SQ5KVS Offline
Karol
*****

Liczba postów: 824
Dołączył: 26-09-2012
Post: #6
RE: Dlaczego Linuks?
Ja używam i tego i tego. W pracy w zasadzie korzystam z Windowsa do rzeczy typowo biurowych (przepraszam, może jestem ciemny i zapóźniony ale pakiety OO czy LibreOffice wydajnością działania nie mają się nijak do Worda czy Excela). Niestety część fajnych programów też jest tylko na Windowsa (zapewne działają na wine ale nie chciało mi się sprawdzać ... ) . Jeśli chodzi o "podłącz i działaj" też - w dalszym ciągu - wygrywa jeszcze Windows ale to trochę tak jak jest z celebrytami "są znani bo są znani", na windowsie "działa wszystko bo wszystko działa na windowsie".
To jedna połowa, ta "biurowa". Drugie 3/4 mnie "mnie" cały czas siedzi na wirtualce gdzie jest Ubuntu Mate 19.10LTE (przeleciałem ostatnio prawie 10 różnych dystrybucji i ten wygrał) albo Centos, ewentualnie na zdalnej konsoli z iHawkiem i tu zalety linuxa są w stosunku do windowsa powalające. Modułowość, dobrze działające systemy RT, dokumentacja "co się dzieje w środku", linux siedzi na systemach od embedded wzwyż, konsola i powłoki i to działające w każdym linuxie.
Warto jeszcze wspomnieć że poza licencją GPL jest LGPL która np. pozwala na używanie bibliotek w oprogramowaniu komercyjnym (licencja GPL jest sama w sobie "zaraźliwa")
Cóż, są zdolni ludzie którzy robią i piszą tu albo tu, dlatego część oprogramowania jest lepsza pod windowsem albo linuxem. Choć jak wiadomo po cichu, w windowsie jest (w środku) coraz więcej linuxa, może już za kilka lat po wciśnięciu ctr-alt-t pokaże się terminal z porządną powłoką Big Grin

Nie rozumiem - nie robię. Chyba że robię żeby zrozumieć.
02-09-2020 12:14
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
SP9FKP Offline
Piotr
*****

Liczba postów: 1,056
Dołączył: 28-06-2009
Post: #7
RE: Dlaczego Linuks?
Dziękuję Leszek, jak zwykle rzeczowo i na temat. To cenny głos w dyskusji i, mam nadzieję, zachęci kolejnych forumowiczów do podzielenia się swymi opiniami, niekoniecznie pozytywnymi. Wracając do wypowiedzi Pawła, nasuwa mi się kolejna kwestia. Paweł podniósł jako zarzut mnogość odgałęzień Linuksa, wielość dystrybucji i związane z tym kłopoty. Faktem jest, że każda duża dystrybucja ma własny system pakietowania aplikacji, bibliotek itp. Czy to wada? Nie sądzę. Moim zdaniem to zaleta, każdy ma wybór tego co mu najbardziej odpowiada i to co da najbardziej efektywne wykorzystanie posiadanego sprzętu. Oczywistym jest, że zaawansowane bajery pulpitu wymagają obszernych zasobów i wydajnych procesorów. A po co to wszystko jeśli komputer w ogóle pracuje bez pulpitu bo obsługuje zaawansowaną zaporę sieciową lub kamerę? To właśnie ta modułowość, możliwość składania systemu operacyjnego z klocków stanowi największą zaletę Linuksa bo nic nie jest "przywiązane" do konkretnego sprzętu i środowiska. Szczególnie widać to w komputerach klasy SBC, gdzie poszczególne modele mają bardzo zróżnicowane platformy i jeśli tylko uda się załadować jądro systemu i mamy kompilator, reszta jest już dostępna niejako "z automatu". I nie jest ważne, kto to wyprodukował, czy ma umowy licencyjne na swój sprzęt, czy jest kompatybilny! Tu kasa nie decyduje a tylko dobra wola producenta, który ujawni bądź nie specyfikację swojego produktu. Dlatego Linuks jest wolny, w dosłownym tego słowa znaczeniu!
Kolejna kwestia to kompatybilność. Zgoda, wiążą się z tym określone problemy bo każda aplikacja powstaje na konkretną platformę, która narzuca ograniczenia związane z typem procesora, zarządzaniem pamięcią, dostępem do zasobów itd. Ale wyjście jest proste: pobrać źródła i skompilować na własną platformę! I w tym dziale będziemy to ćwiczyć wiele razy. Bo po pierwsze, pobrane źródła są zawsze najświeższe z dostępnych i w razie problemu można zapytać autora "co miał na myśli", po drugie, skompilowany program wynikowy będzie najbardziej wydajny, bo zbudowany pod konkretne środowisko. I bez znaczenia czy na Malince czy wypasionym Ryzenie. Będzie robił dokładnie to samo, choć nie tak samo.
Raz jeszcze zapewniam, nie chcę sporów ideologicznych, niech każdy wybiera co mu pasuje ale niech robi to w oparciu o wypracowane osobiste doświadczenia a nie zasłyszane i powielane obiegowe opinie, które jak wiemy w naszym narodzie mają się dobrze i coraz lepiej.

P.S.
Jeśli komuś nie przeszkadza język rosyjski i godzi się na dosadny komentarz niech oejrzy sobie ten film a znajdzie tam odpowiedź na pytanie postawione w wątku.

Linuks Twoim przyjacielem!
02-09-2020 12:31
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
SQ8F Offline
Paweł
*

Liczba postów: 45
Dołączył: 19-07-2015
Post: #8
RE: Dlaczego Linuks?
(02-09-2020 12:31)SP9FKP napisał(a):  Wracając do wypowiedzi Pawła, nasuwa mi się kolejna kwestia. Paweł podniósł jako zarzut mnogość odgałęzień Linuksa, wielość dystrybucji i związane z tym kłopoty. Faktem jest, że każda duża dystrybucja ma własny system pakietowania aplikacji, bibliotek itp. Czy to wada? Nie sądzę. Moim zdaniem to zaleta, każdy ma wybór tego co mu najbardziej odpowiada i to co da najbardziej efektywne wykorzystanie posiadanego sprzętu. Oczywistym jest, że zaawansowane bajery pulpitu wymagają obszernych zasobów i wydajnych procesorów. A po co to wszystko jeśli komputer w ogóle pracuje bez pulpitu bo obsługuje zaawansowaną zaporę sieciową lub kamerę? To właśnie ta modułowość, możliwość składania systemu operacyjnego z klocków stanowi największą zaletę Linuksa bo nic nie jest "przywiązane" do konkretnego sprzętu i środowiska.
[...]

Nie sposób się nie zgodzić. Problem tylko w tym, że ta perspektywa jest atrakcyjna dla 5% (obawiam się, że zawyżyłem szacunek) użytkowników komputerów. Cała reszta "zjadaczy chleba" chce mieć podane wszystko na tacy i nie będzie się uczyć nowego menedżera okien czy pakietów, przesiadając się z komputera w domu na komputer w pracy, czy u kolegi. Moim zdaniem brakuje jednego poważnego rozwiązania (dystrybucji) uniwersalnego, nie wymagającego wiedzy technicznej, nawet kosztem elastyczności i funkcjonalności. Popatrzmy chociażby na Androida. Choć zdarzają się fikuśne interfejsy instalowane przez producentów smartfonów, to ciągle statystyczny użytkownik jest w stanie obsłużyć każdy model. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że mój wywód upada pod faktem niskiej popularności Androida w wersji na komputer Smile A inne dystrybucje niech sobie będą dla geeków czy bardziej zaawansowanych użytkowników, nie ma problemu.
Dla Linuxa dużo dobrego zrobiło w tym kierunku Ubuntu, ale dalej nawet ono występuje w co najmniej kilku wersjach. Po co? Podejrzewam, że z powodu wysiłku jaki trzeba włożyć na zrobienie ze zwykłego Ubuntu np. wersji server czy studio. Jak dla mnie to takie "mody" powinny być jako jedna pozycja w menedżerze pakietów.

SoC i serwery to oczywiście inna historia. Linux górą!

A, i Piotrze, deweloperzy Minta zawdzięczają Ci $5 darowizny, którą uczyniłem pod wpływem tego wątku Smile


[Edit] Film zacny! Śmiem twierdzić, że potwierdza układ Microsoft-Intel gwarantujący okresową wymianę komputerów na szybsze. Żeby to przynajmniej bitcoiny kopało w oczekiwaniu na okienko ustawień ekranu Smile

Pozdrawiam,
Paweł
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-09-2020 21:12 przez SQ8F.)
02-09-2020 21:12
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
SQ4AVS Offline
Rafał
*****

Liczba postów: 1,177
Dołączył: 29-01-2010
Post: #9
RE: Dlaczego Linuks?
Używam Linuxa, system ok. Wady czasami się trzeba nagrzebać by coś zaczeło działać, bardziej niż w Windowsie. Śmiem twierdzić jednak, że żaden układ Microsoft-Intel gwarantujący okresową wymianę komputerów na szybsze nie istnieje. Używałem na jednordzeniowym noteebooku 10,1 cala okrojonej wersji windowsa Windows Starter 7, skorzystałem z przejścia na 10, komputer stał się używalny dla aplikacji windosowych (domyślnie zainstalowałem Lubuntu). Od 7 każda wersja Windowsa licząc kolejno przez 8, 8.1, 10 szybciej chodzi. Używam komputerów polisingowych Della bo szkoda mi pieniędzy na nowe, komputery kosztują w momencie zakupu po 300-400zł. Do normalnej pracy nie licząc nowych gier i obróbki grafiki to jest sprzęt absolutnie wystarczający. Jestem zwolennikiem również wspierania wolnego oprogramowania finansowo. Piotrze mógłbyś przybliżyć temat sdr na malince?
05-09-2020 7:37
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
SQ8MVY Offline
Paweł
****

Liczba postów: 623
Dołączył: 30-07-2011
Post: #10
RE: Dlaczego Linuks?
Witam,

Mimo, że nie jestem Piotrem, pozwoliłem sobie na krótkie przedstawienie programów, które na malince dobrze pracują a które dosyć dobrze znam od "środka""

Quisk SDR - program, którego interfejs napisany jest w Pythonie, obróbka DSP przepisana do C / C++
Wspiera znaczną ilość protokołów - HiQSDR, Odyssey, HPSDR, Hermes, SDR-IQ, kartę dźwiękową jako strumień z SDR-ów, SoftRock IQ.
Można również napisać swoje wsparcie dla niestandardowego urządzenia SDR.

Jako, że sam interfejs / GUI pisane jest w Pythonie, można odczuć "leniwą" reakcję interfejsu w przypadku znacznego obciążenia procesora Malinki.

Pihpsdr - Jest to program pierwotnie napisany do obsługi komercyjnego SDR-a od ApacheLabs. Z czasem kod został udostępniony na GitHub. Nadal jest rozwijany przez autora.
Interfejs PiHpsdr zoptymalizowany jest pod małe rozdzielczości oraz przystosowany do ekranów dotykowych. Wspiera protokół sieciowy HPSDR, Hermes oraz od pewnego czasu urządzenia dostępne przez bibliotekę SoapySDR.
Ma możliwość obsługi jednocześnie dwóch odbiorników, audio lokalne oraz zdalne.

LinHPSDR - Powstał na bazie pihpsdr, lecz od samego początku przenaczony jest na duże rozdzielczości ekranu.
Wspiera tak jak pihpsdr protokół HpSDR oraz Hermes oraz SDR-y dostępne przez bibliotekę SoapySDR. Jedna instancja programu ma możliwość obsługi do 8 RX-ów, każdy w osobnym oknie oraz Panadaptera przedstawiającego zbiorcze widmo do 60MHz - funkcja ta wymaga wsparcia hardwarowego, które jest dostępne w bardziej rozbudowanych SDR Hermes.

Powyższe programy w pełni obsługują RX i TX oraz potrafią pracować w pełnym dupleksie - odbiór i nadawanie w tym samym czasie. Wsparcie dla dupleksu musi być zaimplementowane w Hardware SDR-a.

Istnieją jeszcze inne mniej znane programy - CudaSDR ( port na linuksa wspiera tylko RX ), ExpertSDR - źródła pierwszej wersji zostały uwolnione.

W przygotowaniu jest opis kompilacji, konfiguracji pihpsdr oraz linhpsdr, tak aby każdy, nie mający doświadczenia z Malinką, był w stanie we własnym zakresie zbudować działający program do SDR. Ale to opowieść na inne wątki w niniejszym rozdziale forum, hi

73 Paweł
05-09-2020 13:30
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości