HomeMade

Pełna wersja: Long Wire 20,5m vs. 27m
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7
Ponoć wprowadzenie przekładki (crossover) miało na celu zapewnienie aby drut do anteny był jak najdalej do pierwotnego uzwojenia minimalizując wpływ. Jaka jest prawda nie wiem.

Uzwojenie należy wykonać tak aby zapewniło jak największą szerokopasmowość oraz jak najmniejsze straty. Jeśli weźmiemy rdzeń FT140-43 to można łatwo sprawdzić że 21:3 lub 24:3 daje największą sprawność. Co więcej jeśli nawiniemy ciasno 21 zwoi a następnie na 3 zwoju zrobimy odczep (autotransformer) to uzyskamy największą sprawność transformatora.

Ostatnimi czasy zaczęto szczegółowo analizować przyczyny strat i zaproponowano kolejną metodę która jeszcze bardziej redukuje straty. Szczegóły można poznać tu. https://www.kn5l.net/kn5lEfhwUnun/

Okazuje się więc że popularna i szeroko rozpropagowana metoda nawijania nie jest optymalną metodą. Proponuję sprawdzić i zmierzyć samemu. Tak jak pisałem wcześniej ułożenie zwoi czy długości końcówek drutu mają wpływ na działanie transformatora.

73 Marek
Nawijając po stronie pierwotnej 3 zwoje ( :21 dla przekładni 49) chciałem uzyskać dopasowanie najlepsze w 1.8 i 3.5 bo na tych pasmach mi najbardziej zależy. W zasadzie dla 1:49 (3/21) przyjąć można , że osiągam cel. Jeśli w ogóle cel istnieje. Zaczynałem od zera i dzięki kolegom się dowiedziałem jak to działa. Uruchomiłem tx by praktycznie sprawdzić jak mnie słychać : LZ s9+10 , Mołdawia s9, OK s9, w Polsce mniej więcej S9 - s9+30. Przy mojej lokalizacji anteny, 3-4 m nad dachem na połowie długości drutu ,jakieś 9 m. można liczyć ,że nieźle jest a lepiej może być przy lepszej propagacji. Jeszcze chciałbym zamontować przekaźnik by można było nadawać na 1,8 - za Panów radą. Sprawdziłem przez przelutowanie i to działa. Można polepszyć uziemienie ale rewelacyjnych zmian nie spodziewam się.
Mam nadzieję, że nasza ciekawa korespondencja posłuży innym kolegom chcącym użyć takiej prostej (!) anteny. Te artykuły z linków bardzo ciekawe - choć są różnice w poglądach między nimi. Na 3,5 mam rezonans 3,568 i tam współczynnik 1,09. Skrzynka dostraja do 28. Obliczyłem, że można dołożyć od strony anteny 2-3 zwoje. Ważne też ,że antena jest przez transformator uziemiona od ładunków statycznych. Dalsze zmiany odłożę "na później" . Teraz jeszcze są inne plany i antenowe i domowe.
Bardzo wszystkim dziękuję za pomoc, szczególnie SP9TKW i SP9BSL.
VY 73 i do spotkania w eterze.
Po ciekawej wymianie informacji na temat dopasowania i własności EFHW, ponieważ zmierzam do zrobienia anteny na 160 i 80 m w moich warunkach ograniczonego miejsca na działce poszedłem nieco w bok i pragnę się podzielić spostrzeżeniami. Dopasowanie transformatorowe jest dobre i łatwe do wykonania. Szczególnie jeśli można posłużyć się analizatorem antenowym. Jednak wprowadza pewne pracochłonności. Wyjąwszy trafo 1:49 z obwodu, podałem "na krótko" srodek koncentryka do mojego drutu. Dodatkowo dodałem drut o długości ok. 20.5 m też na krótko do owego koncentryka i pobiegłem mierzyć. Okazało się, że po niewielkich korektach długości drutów, na 80 SWR w minimum jest 1.38 a na 160 wyniósł 1.03 ! I stroi się "toto" skrzynią z trcvra na innych pasmach. Pomiary oczywiście bez skrzyni. Na 14 QSO łatwe i na 21 też. Teraz zastanawiam się czy nie dodać drugiego KD zestrojonego na 3.75 (dotychczasowy jest na 3,53) . Te dwa KD na 160 (1/4L) i na 80 (1/4L) nie wpływają na siebie , no, może nieistotne parę kHz podczas strojenia mimo, iż w pionie ,na odc. ok. 10m idą razem bo nie ma rozpórek. Uczciwie dodam, że są 2 p-wagi po ok. 20 m.
Także jest najgorszy problem do rozwiązania , którym są szumy na poziomie S9+10/20 dB. Szumy maleją ze wzrostem częstotliwości i na 1,8 max a na 21 na S1-S2. Warto eksperymentować. Z tym nie wiem jak sobie poradzić i chętnie wymienię informacje.
Piotr
Stron: 1 2 3 4 5 6 7
Przekierowanie